Sunday, 23 September 2012

23 wrzesnia 2012
Niedziela... spokojna i relaksujaca, taka powinna byc. I tak jest z jednym wyjatkiem nie rozmawiam z mama bo nadal sie wtraca w moj zwiazek.Nikt nie wytrzymalby tak mowia moi znajomi takiej nagonki na faceta, oczywiscie nikt nie jest perfect i on tez.

Postanowilam zaczac pisac bloga z mysla ze rodzice kiedys to przecztaja i zrozumieja ze poprzez wtracanie bardzo mnie krzywdza i unieszczesliwijaja zamiast dac mi zyc jak chce i uwazam. A chce dodac ze mam 37 lat. Czas na zmiany.


niedziela jest dzis  bardzo pochmurna i deszczowa, staram sie byc mimo to byc pogodna,
a zaczelo sie od rano kiedy przeczytalam co napisal kilka dni temu moj facet na facebooku, zdenerwowalam sie i napisalam pare slow i zobaczyla to mama i oczywiscie wyslala mi zdjecie tego.

Nie moge sie skupic na pracy i zyciu. Mam nadzieje ze to co robie ma sens i w przyszlosci zaowocuje dobrymi efectami,

Kiedy jest mi zle i nie wiem jak rozwiazac modle sie do Boga i mojego Aniola stroza, o wskazowke mam nadzieje ze krotce dostane.